Z nowych zastosowań mózgu…
Na topie ostatnio w Polsce (głównie za sprawą eksploatowanej i na tych łamach gafy premiera) okołonarkotykowe przekazy medialne, więc i ja postanowiłem w trend się włączyć. Spot już nie całkiem świeży, za to mocno awangardowy, co - tak na marginesie - chyba niespecjalnie mu pomogło:
Jak wiadomo, szokowanie lub straszenie sprawdza w reklamie społecznej tylko przy spełnieniu ściśle określonych warunków, do których na pewno nie należy wywołanie w odbiorcy odczucia, że to, co mu grozi, jest absurdalne. Szok - jeśli wystąpi - powinien był uzasadniony; zagrożenie lub ryzyko najlepiej, jeśli jest konkretne; reklama powinna też natychmiast instruować, w jaki sposób uporać się ze wskazanym problemem lub nie dopuścić do jego wystąpienia. Przykładem stary, acz modelowy pod tym względem, spot promujący zapinanie pasów bezpieczeństwa:
Jeśli więc z klipu z mózgiem płynie jakikolwiek antynarkotykowy wniosek, to taki, iż nie należy przesadzać z substancją, którą zażyli jego twórcy. Do dziś nie poinformowano nas, niestety, co to było.
Original post by Tomek Å